Fani Reach zgadzają się, że śmierć Noble Six to jeden z najtragiczniejszych momentów w branży gier

Gry mają potencjał, aby stać się jednym z najpotężniejszych mediów do opowiadania historii. Nie jesteś bierny w taki sam sposób, jak podczas czytania książki lub oglądania filmu. Jesteś bardzo współwinny działań głównego bohatera, tworząc między tobą a nim więź, która pogłębia twoje przywiązanie do historii.

Mając to na uwadze, gra może bardzo łatwo wyrwać ci serce. Straciłem rachubę, ile razy uroniłem łzę, grając Ostatni z nas Część I I II, red Dead RedemptionFinal Fantasy VII, Telltale’s The Walking Dead, Marvel’s Spider-Man, Horyzont Zakazany Zachód, I Gears of War 3 … Mógłbym kontynuować. Wszystkie te historie wywierają silny wpływ na emocje i ciężko mi wybrać jakikolwiek moment jako „najbardziej tragiczny”. Aureola: Zasięg fani mają jednak bardzo godną uwagi sugestię dotyczącą tytułu: śmierć Noble Six.

Pytanie „Śmierć której postaci z gry była dla Ciebie zbyt smutna?” zostało zadane przez użytkownika Reddita Benjuto 12 i szybko zebrało ponad 1000 odpowiedzi. Jednak często pojawiała się śmierć Noble Six. „Szlachetna szóstka. Śmierć samotna, bez nadziei, przeciwko hordzie wrogów, była smutna.” napisał FSD-Bishop, zdobywając 1200 głosów „za”. „Wybijanie całej drużyny jeden po drugim, zwykle znikąd, nigdy nie będzie szokujące” – dodany z3anon.

„Kat była taka brutalna. Jorge musiał wyjść, myśląc, że jest bohaterem, a Kat po prostu została wkurzona.” skomentował jeden fan, a obserwujący PoorLifeChoices811 z„Najsmutniejsze w związku ze śmiercią Kat było to, że ona i Carter byli dwoma ostatnimi członkami zespołu Noble. Oboje patrzyli, jak wszyscy ich przyjaciele umierają i zostają zastąpieni, aż zostali tylko oni. Cóż, teraz na nowo przeżywam emocjonalną traumę w mojej głowie.

Nie była to jedyna śmierć, o której wspominano. Mordin z Efekt Masowy 3Arthur Morgan z red Dead Redemption 2, Mydło w oryginale Modern Warfare 3i Włamał się Bóg wojny Ragnarök były również popularne okrzyki. Och, gry wideo, jak nas poruszacie.