Deadpool ogłasza się „Marvel Jesus” w pierwszym zwiastunie Deadpool i Wolverine

Pamiętacie, jak John Lennon powiedział, że Beatlesi są lepsi od Jezusa i wszyscy oszaleli ze złości? Cóż, najwyraźniej nie ma nic złego w porównywaniu się do wielkiego mężczyzny, jeśli jesteś Deadpoolem.

Szczerze mówiąc, nie złościmy się z tego powodu, ponieważ w oczach fanów Deadpool nie może zrobić nic złego; chaotyczny, bezczelny i całkowicie wyjątkowy w najbardziej wątpliwym sensie, Deadpool to ikona, której nie możemy unikać.

I wreszcie, po boleśnie długim oczekiwaniu, pierwszy Deadpoola i Wolverine’a zwiastun został pokazany podczas Superb Owl, czyli Super Bowl, w przerwie. To nie zawiodło.

To także niezdarny „teaser”, ku uciesze nas, fanów Marvela, którzy czekali na powrót Wade’a, naśmiewając się w równym stopniu z Wolverine’a, jak i Hugh Jackmana.

Po raz pierwszy widzimy Deadpoola jako część konglomeratu Disneya, z czego Wade naśmiewa się na początku zwiastuna; na szczęście pomimo zaangażowania Disneya gadżet z ustami nadal ma ocenę R jak zawsze.

Jednakże zaangażowanie Disneya oznacza, że ​​moglibyśmy zobaczyć więcej równoległych wszechświatów ze względu na zamiłowanie Disneya do robienia tego w najnowszym MCU. W zwiastunie takie wybryki z pewnością na to wskazują (każdy to zauważy Loki déjà vu?), ale Deadpool to oszust, więc to wszystko może być tylko dymem i lustrami.

„Marvel Jesus” udaje się do siedziby X-Men, aby pokazać nam, jak niektóre postacie z wesołej grupy mutantów stały się znanymi twarzami, które rozpoznajemy dzisiaj. Zwiastun filmu ma niesamowitą moc, dokładnie tak, jak zamierzał Lord, i sprawia, że ​​fani błagają o więcej, zwłaszcza gdy sylwetka Wolverine’a wypuszcza pazury, by „pomóc” Deadpoolowi wstać.

Powiedzielibyśmy, że oczekiwanie nie będzie dużo dłuższe, ale wciąż mamy czas do 26 lipca, zanim Deadpool wpadnie na srebrny ekran, powodując niewypowiedziany chaos. Mimo to przynajmniej nie jest to rok 2025, jak zaplanowano inne filmy MCU.