Data premiery GTA 6 zdradzona, ponieważ wydawca obiecuje, że gra będzie „rozległa, wyjątkowa i przełomowa”

Wczoraj odbyła się ostatnia rozmowa Take-Two Interactive dotycząca wyników finansowych, która zgodnie z naszymi oczekiwaniami zawierała kilka odniesień do nadchodzących wydarzeń Grand Theft Auto VI.

Od tego czasu minęła już ponad dekada Grand Theft Auto V został wydany, ale niestety nadszedł czas, abyśmy wkroczyli w nową erę. W grudniu Rockstar Games wypuściło pierwszy zwiastun GTA VI – który jeden z fanów właśnie odtworzył w prawdziwym życiu z oszałamiającą dokładnością. Od tego czasu było stosunkowo spokojnie, ale należy to zrozumieć. Rockstar nie będzie chciał, aby szum osiągnął szczyt zbyt wcześnie, biorąc pod uwagę, że premiera gry planowana jest dopiero na 2025 rok. Mając to na uwadze, oczywiste jest, że w drugiej połowie tego roku będziemy świadkami nasilenia działań marketingowych i ujawnień rok. Powinno to również obejmować ujawnienie daty premiery, ale Take-Two właśnie znacznie zawęziło okno.

W najnowszym ogłoszeniu wyników spółki Take-Two podtrzymała prognozę przychodów Take-Two na rok finansowy 2025 wynoszącą 8 miliardów dolarów. Cóż, ten rok podatkowy trwa od kwietnia 2024 r. do końca marca 2025 r. Wiemy o tym GTA VI ma spaść w 2025 r., co w połączeniu z tak ogromną prognozą przychodów wydaje się oznaczać, że spadnie w styczniu, lutym lub marcu przyszłego roku.

Mówiąc o grze, dyrektor generalny Strauss Zelnick powiedział: „Dążymy do perfekcji. Kiedy uznamy, że to zoptymalizowaliśmy, zaplanujemy wydanie. Jesteśmy w tym razem. Mamy w spółce plan podziału zysków, naszym celem jest zjednoczenie interesów wszystkich z akcjonariuszami.”

Ponadto rok 2025 opisano jako „rozległy, wyjątkowy i przełomowy”. Zelnick dodał ponadto, że chociaż należy zrobić więcej, aby przyjrzeć się reakcji na tę kwestię GTA V w porównaniu do GTA VI, szum wokół tej drugiej gry jest znacznie większy. To jest dokładnie to, co chcemy usłyszeć. Firma jest zadowolona z tego, co tworzy Rockstar, zdaje sobie sprawę z ogromnego szumu… to na pewno przepis na sukces?